Masło orzechowe jest to wyrób z orzechów arachidowych, zwanych także fistaszkami.

Orzeszki te są owocami

Orzachy podziemnej (Arachis hypogaea L.). Najpopularniejsze spośród uprawianych to Runner, Spanish, Walencja i Wirginia. Każdy typ jest unikalny, w tym szczególnie rozmiar, kształt i smak. Szypułka tej jednorocznej, geokarpicznej rośliny w wyniku przekwitania ulega znacznemu wydłużeniu ku dołowi, następnie strąk z nasionami (orzeszkami) zostaje wepchnięty pod ziemię, gdzie kończy się proces dojrzewania. Z tego też względu orzechów arachidowych się nie zbiera a wykopuje. Fistaszki nie są więc zaliczane do orzechów, lecz do roślin strączkowych, również z tym faktem związana jest ich potoczna nazwa - orzeszki ziemne. Roślina, z której pozyskuje się orzechy arachidowe, prawdopodobnie pochodzi z Ameryki Południowej - z Peru, Brazylii, Paragwaju i Boliwii. Nie wiadomo, kto i kiedy docenił jej zalety. Odkryto jednak naczynia ceramiczne wykonane na kształt fistaszków lub ozdobione malowidłami w formie orzeszków, datowane od 3500 lat p.n.e. Wiadomo natomiast, że 1500 lat p.n.e. Inkowie na obszarze Peru traktowali orzeszki jako talizmany, które wkładano do grobów, by pomóc zmarłym w życiu pozagrobowym. Plemiona centralnej Brazylii spo­rządzały natomiast napój składający się z utartych fistaszków i kukurydzy. Hiszpanie, rozpoczynając poszukiwania Nowego Świata, przetransportowali fistaszki z Peru na Karaiby, gdzie Indianie z plemie­nia Arwak nazwali je „Mani". Stąd dotarły one do Meksyku, a tamtejsi Aztekowie (Mexikas) nadali im nazwę „Cacahuète". To oni, jako jedni z pierwszych, wykonywali prymitywne masło orzechowe

robiąc pastę z palonych orzeszków ziemnych. Co ciekawe, oba określenia („Cacahuète i Mani) są do tej pory stosowane jako nazwa dla orzechów ziemnych na obszarze Hiszpanii. W tym też czasie portugalscy żeglarze przetransportowali fistaszki na Czarny Ląd, gdzie nadano im nazwę „Nguba”.

Z Afryki przewieziono je do Indii - tam były znane jako. w wolnym tłumaczeniu, „Mozambique bean". Dzięki Hiszpanom orzechy ziemne dotarły na Filipiny, później zaś do Państwa Środka, gdzie zostały nazwane „Foreign bean". Z Chin trafiły do Japonii, pod nazwą „Chinese bean", a podczas gorączki złota w 1870 r. do Australii i Nowej Zelandii. I tak oto mała, niepozorna roślinka zyskała popularność na całym świecie. Jednak dopiero w 1800r. na obszarze Ameryki Północnej uprawę Orzachy podziemnej zapoczątkowali niewolnicy pracujący na plantacji bawełny, gdzie początkowo sadzili ją na potrzeby własne, a w związku ze znikomymi racjami żywnościowymi stosowali jako substytut kakao czy do pozyskiwania oleju.  W tym czasie orzeszki ziemne były traktowane głównie jako strawa dla biedoty i pokarm dla zwierząt. Uważano wówczas, że są trudne do uprawy i zbioru. W pierwszej połowie XIX wieku sława orzeszków ziemnych uwidoczniła się po wojnie secesyjnej kiedy żołnierze unii doceniając ich smak i bogactwo składników odżywczych zabrali je ze sobą do

domu. Z czasem i tę roślinę zaczęto uprawiać na skalę masową. Rozpoczęto propagowanie upraw zamiennych mogących przynieść proporcjonalne dochody. Obecnie fistaszki dostępne są na całym świecie, a ich produkcja skupia się w strefie tropikalnej oraz subtropikalnej każdego z kontynentów naszego globu. Uprawiane są głównie w Chinach, Indiach, USA i krajach Afryki Środkowej Na naszym kontynencie - na Półwyspie Bałkańskim, we Włoszech i Francji. Orzeszki ziemne mają wiele zastosowań, można je jeść na surowo, jako słone lub słodkie przekąski, stosowane są w recepturach i lekach, ale wykorzystuje się je także w przemyśle włókienniczym, farbiarskim, również przy produkcji tworzyw sztucznych, płyt ściennych, materiałów ściernych i paliw. Liście Orzachy podziemnej z powodu wysokich wartości odżywczych używane są natomiast jako pasza dla bydła, owiec, kóz, koni, mułów i innych zwierząt. Strąki służą jako opał, wypełniacz objętościowy w paszach, bywają też elementem ściółki dla drobiu. Jednak zdecydowanie najpopularniejszym produktem spożywczym otrzymywanym z fistaszków jest masło orzechowe - znane wszystkim, a w szczególności w kuchni amerykańskiej. Dane z kręgu literatury przedmiotu wskazują, iż w Stanach Zjednoczonych przeciętne dziecko w okresie przedszkolnym zjada 1500 kanapek z tym przysmakiem, a aż 400 tysięcy ton wymienionych orzeszków konsumują każdego roku mieszkańcy USA. Wraz z postępującymi zjawiskami globalizacji nastąpiło przenikanie trendów, również żywieniowych, oraz ujawniły się coraz większe możliwości transportowe, co spowodowało, że masło orzechowe zawędrowało na stoły niemalże każdego z nas. Znamy jego smak i chętnie je spożywamy szczególnie na śniadanie.

Historia masła orzechowego w formie dostępnej na rynku rozpoczyna się przy końcu XIX wieku. Wówczas naukowiec, znany głównie z opracowania technologii wytwarzania płatków kukurydzianych, John Harvey Kellogg, poszukując alternatywnych źródeł białka w diecie, opracował i opatentował w 1895 r. metodę produkcji masła orzechowego (Process of Preparing Nut Meal). Odkrycie dotarło do opinii publicznej w roku 1904 i jego zastosowanie pozwoliło choć w niewielkim stopniu, w szpitalu, w którym pracował wynalazca, uporać się z niektórymi następstwami braku uzębienia u osób starszych. Chodzi przede wszystkim o to, że brak zębów utrudnia ludziom w podeszłym wieku spożywanie mięsa i żucie innych twardych produktów spożywczych bogatych właśnie w białko. Nie była to jeszcze forma masła, jakie znamy obecnie (stosowano inne procesy przetwarzania orzechów). W tym miejscu trzeba wymienić kolejnego racjonalizatora, George'a Washingtona Cartera, pomysłodawcy ponad 300 zastosowań fistaszków, m. in. dodał on cukier i melasę do wcześniej istniejących wzorów masła orzechowego, nadając mu słodszy smak i lepszą konsystencję. W 1914 r. już wiele firm wytwarzało masło orzechowe. Ale dopiero w 1922 r. Joseph L. Rosefield jako pierwszy otrzymał patent na gładkie masło orzechowe o przedłużonej trwałości. W następnych latach udoskonalano receptury i sam proces produkcji masła, jakie znamy dziś. Mimo iż orzeszki ziemne do Europy dotarły ponad 500 lat temu, samo masło orzechowe zyskało największą popularność na naszym kontynencie dopiero po zakończeniu II Wojny Światowej. Moda na nie przywędrowała wraz z amerykańskimi żołnierzami. Szczególnie rozsmakowali się w nim mieszkańcy Holandii, gdzie powstała pierwsza europejska fabryka tego przysmaku, należąca do firmy „Calve".

Produkcja masła orzechowego nie jest skomplikowa­na, w dodatku jest bardzo efektywna, gdyż z około 565 g surowca, którym są fistaszki, otrzymuje się nieco ponad 500 g gotowego produktu

Proces produkcji masła orzechowego w obecnych czasach jest zwykle w pełni zautomatyzowany, a rozpoczyna się od oczyszczenia, suszenia, łuskania strąków i oceny wizualnej samego surowca. Ważna jest również jego selekcja pod względem rozmiarów. W ten sposób uzyskany surowiec trafia do pieca, gdzie się go wypraża. Wielu producentów preferuje ciągły sposób, inni sądzą jednak (zwłaszcza dotyczy to firm, gdzie do produkcji masła stosuje się różne odmiany orzechów), że najlepsze masło orzechowe uzyskuje się, stosując tak zwaną „metodę partii". W równomiernym wyprażeniu i natychmiastowym wy­jęciu orzechów z pieca są one chłodzone za pomocą dmuchaw. Zabieg ten zapobiega utracie znacznych ilości cennych witamin i składników mineralnych oraz zabezpiecza przed nadmiernym wypływaniem oleju.

W kolejnym etapie następuje, w wyniku tak zwanego szlifowania, pozbawienie orzechów skórki; odbywa się to poprzez pocieranie ich gu­mowymi pasami lub też blanszowania (w gorącej wodzie). Ten, jak i kolejny, moment przetwarzania ma na celu zapobieganie gorzkiemu posmakowi masła poprzez przepoławianie i usuwanie zarodka (tzw. serca). Dopiero tak przygotowany surowiec może zostać poddany mieleniu, podczas którego dodawane są pozostałe składniki, czyli sól, cukier oraz utwardzony olej roślinny. Dodatek innego tłuszczu roślinnego pełni w maśle orzechowym rolę stabilizatora i zapewnia jednolitość produktu końcowego. Brak tego składnika skutkuje rozwarstwieniem i wypływaniem oleju archaidowego na powierzchnię. Gotowe masło orzechowe jest automatycznie pakowane do słoików; natychmiast zamykanych i oznakowanych. Tak przygotowany produkt, hermetycznie zamknię­ty, jest zdatny do spożycia nawet przez okres 12 miesięcy. Zauważenia godny jest również fakt iż prawdziwe masło orzechowe nie powinno zawierać jakichkolwiek, poza wspomnianymi, dodatków, w szczególności barwników i konserwantów!

Niestety, na rynku często dostępne są produkty sztucznie aromatyzowane, a ich konsystencję poprawiają dodane emulgatory. Takich produktów należy się wystrzegać. W definicji masła orzechowego podanej przez FDA (Food and Drug Administratura) znajdziemy informację, że przyprawy i substancje stabilizujące „nie mogą przekraczać 10 % wagi gotowego pokarmu". Dodatkowo FDA zastrzega, że „sztuczne aromaty, sztuczne słodziki, konserwanty chemiczne, dodane witaminy i barwniki nie są odpowiednimi składnikami masła orzechowego". Również w wytycznych widnieje informacja, iż produkty, które nie są zgodne z normami FDA, winny być oznaczone jako „imitacja masła orze­chowego". Innymi słowy, zawsze warto zwrócić uwagę na etykietę, szczególnie jeśli zamierzamy nabyć niektóre „smarowidła . zwyczajowo określane kremami śniadaniowymi. W części z nich, mimo iż barwą i konsystencją przypominają masło orzechowe, oprócz zwykle niewielkiej ilości orzechów, odnajdziemy także bardzo duże ilości tłuszczu, cukru i dodatków smakowych. Należy wybierać masło o największej zawartości orzechów - im jest ich więcej, tym lepiej. Warto podkreślić, że najzdrowsze masło orzechowe ma nie więcej niż cztery składniki. Pamiętajmy: opisany tajemniczo utwardzony tłuszcz, tańszy, gorszej jakości tłuszcz palmowy czy też glukoza, syrop glukozowo - fruktozowy, aromaty i emulgatory - to składniki, których prawdziwe masło orzechowe nie zawiera. Prawdziwe masło orzechowe jest skarbnicą wielu składników pokarmowych, które pozytywnie wpływają na nasze zdrowie. Jeśli chodzi o składnik diety osób aktywnie uprawiających sport, masło jest odbierane jako pokarm kontrowersyjny, a jego stosowanie poddawane jest dyskusji. Przeciwnicy korzystania z walorów masła orzechowego opierają się na przekonaniu, że jest to pokarm tłuszczowy o zbyt dużej ilości kalorii. Prawdą jest, że z punktu widzenia sportowców rozsądnie stosowane masła orzechowe w diecie (jedna łyżka stołowa zawiera około 15 g masła) jest prawie doskonałym rozwiązaniem. Jest smaczne, pożywne, sycące, bogate w białka i dobre tłuszcze, przy tym stosunkowo tanie. Spośród tych najistotniejszych substancji odżyw­czych w prawdziwym maśle orzechowym odnaj­dujemy białka roślinne, węglowodany, tłuszcze roślinne, szereg witamin i makroelementów. 100 g tego masła zawiera średnio 600 kcal, co stanowi blisko 40 % zapotrzebowania, według wskaźnika dziennego spożycia dla przeciętnego człowieka. Jednak zawartość składników odżyw­czych rekompensuje przyjęte przez nas kalorie. Jeżeli zatem spożyjemy 100 g wymienionego produktu, przyjmujemy duży zestaw korzystnych składników pokarmowych. Białka i aminokwasy stanowią 25g w 100g porcji masła orzechowego, a wśród nich znajdziemy argininę, treoninę, izoleucynę, lizynę, fenyloalaninę, tyrozynę, walinę, histydynę, alaninę, glicynę, prolinę i serynę. Najważniejsze z nich dla osób uprawiających sport i aktywnych fizycznie są arginina, leucyna. Arginina jest w szczególności istotna podczas ćwiczeń i aktywności fizycznej. Uznaje się ją za substancję kluczową, jeżeli chodzi o przyrost masy mięśniowej. W wyniku przekształceń argininy powstaje tlenek azotu, który powoduje szersze otwarcie naczyń krwionośnych, co pozwala na lepszy przepływ krwi i jej obieg w całym organizmie. Poza tym pozytywnie wpływa na aktywne mięśnie. Aminokwasy występujące w maśle orzechowym wspomagają i regulują metabolizowanie białek, hamują również ich rozpad. Biorą też udział w procesie wytwarzania hormonu wzrostu, regeneracji powysiłkowej, przyśpiesza gojenie się uszkodzonych tkanek, mięśni oraz biorą udział w syntezowaniu glikogenu, tak ważnego w regulowaniu poziomu cukru w organizmie.

W diecie sportowców masło orzechowe może więc stanowić smaczną przekąskę pełną białka - jedna łyżka masła orzechowego zawiera około 7 g białka. Sposób na zwiększenie białka w diecie jest prosty -zjeść kromkę pełnoziarnistego pieczywa z masłem orzechowym, popijając szklanką mleka.

Niezależnie od rodzaju masła orzechowego (gładkie czy też chrupiące węglowodany (w 100 g) stanowią około 20g całkowitej masy masła fistaszkowego. Warto zauważyć, iż znaczną część stanowi błonnik – 6g a skrobia to nieco ponad 4g. W 100 g masła orzechowego znajdziemy około 50 g tłuszczów i kwasów tłuszczowych. Wśród nich nasyconych kwasów tłuszczowych jest jedynie 7 g, a nienasyconych, które koniecznie muszą być dostarczone organizmowi, 25 g (jednonienasycone) i 16 g (wielonienasycone). Należy pamiętać, iż dobre tłuszcze dostarczane naszemu organizmowi stanowią niezastąpione źródło energii, są one również bardzo ważnym nośnikiem witamin i minerałów. Tłuszcze te nie będą powodować zwiększenia masy ciała, jeśli są spożywane z umiarem. Warto również zwrócić uwagę na fakt, iż chrupiące masło zawiera nieco więcej tłuszczów nienasyconych i nieco mniej tłuszczów nasyconych niż gładkie masło fistaszkowe.

Omawiany smakołyk stanowi niezwykle efektywny magazyn witamin i minerałów potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu sportowca. Masło orzechowe zawiera w dużych ilościach substancje bardzo ważne dla sportowców np. Witaminę E. niacynę, kwas foliowy, magnez i cynk. Te składniki odżywcze regulują system odpornościowy, zmniejszają ryzyko chorób serca i obniżają prawdopodobieństwo wystąpienia cukrzycy. Szczególnie dużo odnajdziemy alfa - tokoferolu, popularnie znanego jako witamina E. Jest to antyoksydant, który chroni komórki ciała przed utlenianiem, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych oraz chroni czerwone krwinki przed rozpadem. Witamina E wykorzystywana jest również w leczeniu chorób i zaburzeń mięśniowych, serca i miażdżycy. Ko­lejną z witamin, w którą bogate są fistaszki, jest kwas foliowy (witamina B9). Reguluje wzrost i funkcjonowanie komórek, wpływa pozytywnie na mózg i cały system nerwowy. Sprawia, że mamy dobre samopoczucie. Wpływa także na układ po­karmowy, jak również na powstawanie czerwonych krwinek. Oprócz wspomnianych witamin w maśle orzechowym możemy odnaleźć jeszcze niacynę (witamina PP witamina B3), która jest niezbędna w regulowaniu poziomów cholesterolu, jego po­wstawaniu i metabolizmie. Niezwykle ważna jest również w procesach energetycznych organizmu oraz dla jego ukrwienia.

Masło zawiera także kwas pantotenowy (witamina B5), ryboflawinę, tiaminę.

Obecność w maśle orzechowym tak niezwykle po­trzebnych makro- i mikroelementów z pewnością poprawia jego notowania w diecie. Rozpatrując zawartość makroelementów, należy zwrócić uwagę na znaczne ilości drogocennego dla kulturystów magnezu. Magnez bierze udział w procesach syntezy i rozpadu związków wysokoenergetycz­nych (ATP). Odpowiada za aktywację enzymów biorących udział w przemianach węglowodanów oraz tłuszczów. Od jego stężenia w organizmie sportowca w dużej mierze zależy jakość i wydajność treningu. Wpływa także na samopoczucie 1 likwi­duje stres, przyspiesza po treningową regenerację. Równie ważny dla sportowca jest obecny w maśle fistaszkowym wapń który bierze udział w procesie skurczu i rozkurzu mięśni, warunkuje przewodni­ctwo bodźców nerwowych, krzepliwość krwi oraz wpływa na prawidłowe funkcjonowanie serca. Jest niezbędny dla działania szeregu enzymów metabolizmu energetycznego.

Masło fistaszkowe zawiera także w mniejszych ilościach fosfor, potas czy sód. Mikroelementem bardzo istotnym z punktu widzenia sportowca jest cynk zawarty w tym maśle. Intensywne treningi mogą wpłynąć na deficyt tego pierwiastka w organizmie. Cynk jest więc ważny, m.in. ze względu na to, że bierze udział w procesie budowy i rozwoju szczególnie tkanki mięśniowej, wpływa na szybszą regeneracje tkanki łącznej. Odpowiada także za gojenie się ran, reguluje system immunologiczny. W maśle odnajdziemy także żelazo, miedź oraz mangan.

Ze względu na popularność masła orzechowego przeprowadzono wiele badań na temat wpływu jego spożycia na ludzki organizm. Rozważania w tej kwestii należy rozpocząć od obalenia mitu, że masło orzechowe tuczy i prowadzi do otyłości. Oczywiście, istnieje takie niebezpieczeństwo, ale tylko wtedy, gdy spożywamy słoiki masła, pomijając wszelkie ograniczenia. Jedzenie tego produktu w rozsądnych ilościach może nawet stymulować odchudzanie. Jak dowodzą bostońscy naukowcy z Harvard School of Public Health, kobiety, które spożywały masło orzechowe 2 lub więcej razy w tygodniu, znacznie szybciej traciły na wadze, niż kobiety które tego nie robiły. Stwierdzono wtedy, iż przyczyną tego sukcesu było zastąpienie popularnych przekąsek właśnie masłem. Badania prowadzone na sportowcach uprawiających sporty siłowe pozwoliły stwierdzić, iż ci zawodnicy, którzy do swej diety dołączyli przetwory z orzeszków arachidowych, w mniejszym stopniu odczuwali dyskomfort związany ze stresem. Mowa tu nie tylko o stresie w sensie psychicznym, lecz również, a nawet głównie o tym stresie, który pojawia się po wysiłku fizycznym. Badacze z National Health and. Nutrition Examination Survey badali wpływ spożywanego masła arachidowego na dzieci i osoby dorosłe. Okazało się, że poziom witaminy E, niacyny, kwasu foliowego, magnezu, miedzi i potasu były znacznie wyższe u osób systematycznie spożywających naturalne masło fistaszkowe, niż u tych, którzy go nie jedli. Jak sugerują naukowcy, wykorzystanie masła orzechowego na szerszą skalę może przyczynić się do zniwelowania problemu głodu na świecie oraz pomóc w walce z niedożywieniem dzieci w Afryce.

Udowodniono także, że obecne w maśle fistaszkowym fitosterole zmniejszają ryzyko zachorowania na raka prostaty, a nawet pomagają zwalczyć tę chorobę. Każdy

mężczyzna powinien jeść przynajmniej jedną porządną porcję dziennie. Z kolei badania prze-prowadzone na Washington University School of Medicine wykazały, że jedzenie masła orzechowego w dzieciństwie może wpłynąć na zdrowie piersi w dorosłym życiu. Te odkrycia potwierdzają również wyniki opublikowane w Breast Cancer Research and Treatment. Naukowcy przeprowadzili długoterminowe, dwuetapowe badania na ponad dziewięciotysięcznej grupie dziewcząt (zarówno w młodości, jak i po osiągnięciu dojrzałości). Stwierdzono, że spożywanie masła orzechowego odcisnęło znaczące piętno na ich zdrowiu. Wykazano, że u tych osób które regularnie w dzieciństwie jadły ów specyfik, współczynnik zachorowalności na raka oraz zmian w piersiach był aż o 39% mniejszy, niż u kobiet u których w diecie zabrakło masła orzechowego. Istnieją również dowody iż konsumpcja masła orzechowego obniża prawdopodobieństwo zachorowalności na chorobę wieńcową, cukrzycę a nawet Alzheimera.

Często jednak, gdy mamy dostęp do szerokiego asortymentu kremów, których podstawę stanowią orzechy, nie wiemy, który wybrać, aby był najbardziej odpowiedni dla naszego organizmu. I w tym momencie nasuwa się konkluzja... jeżeli chcesz jeść masło orzechowe, to je zrób! Przygotowanie takiego specyfiku jest niezwykle proste, można go wykonać z wielu rodzajów orzechów. Wtedy mamy pewność, że wiemy, co jemy i jakiej jest to jakości. Do wykonania masła orzechowego w jego standardowej postaci, czyli z orzeszków ziemnych, wystarczą nam jedynie same zdrowe, suche, bez widocznych plam, uszkodzeń fistaszki, ewentualnie niewielkie ilości soli i cukru. Po odrzuceniu strąków i łupinek, orzechy  umieszczamy w mikserze i miksujemy na wolnych obrotach. Jest to ważne, gdyż nie możemy dopuścić do nadmiernego nagrzania masy, mielimy do odpowiadającej nam konsystencji. Zaleca się lecz nie jest to konieczne aby w trakcie mielena dodać niewielkie ilości oleju roślinnego. Takim oto sposobem, za niewielką cenę i z wielką satysfakcją otrzymujemy masło orzechowe o znanym nam składzie i kaloryczności.

W dobie rozwoju myśli technologicznej, ale także poszukiwań alternatywnych , naturalnych źródeł substancji odżywczych, rynek zalewany jest różnego rodzaju specyfikami o podobnej do masła orzechowego konsystencji, wytwarzanych z innych orzechów i nasion, np. z migdałów, kokosa, orzechów włoskich czy laskowych, nasion słonecznika czy sezamu. Posiadają one bardzo zbliżone właściwości odżywcze, lecz odróżniają się ilością poszczególnych składników. Doskonałym przykładem mogą być migdały i masło z nich wykonane, w odróżnieniu do pozostałych orzechów posiadają alkaiczny odczyn. Masło migdałowe w 100 g produktu dostarcza 21,5 g węglowodanów, podobnie jest z białkami a tłuszczów średnio aż 50 g w stosunku 7 g /42 g (nasyconych/nienasyconych kwasów tłuszczowych). Równie korzystnie trzeba ocenić podobne produkty wytwarzane z orzechów i nasion. Bogate są one w wysokowartościowe białka i łatwo przyswajalne tłuszcze, nie wspominając już o ogromie witamin i składników mineralnych. Świetną alternatywę dla standardowego masła orzechowego stanowić również może masło wykonane z orzechów włoskich. Sto g tego smakołyku zapewnia organizmowi około 650 kcal, zawarte zaś w nim tłuszcze sięgają poziomu 60,3 g, ze znaczną przewagą tych wielo- nienasyconych (47 g).

Konkluzja powinna być jedna - jeśli nabywać, to prawdziwe, naturalne masło orzechowe z pewnych źródeł. Jeśli konsumować - tylko z rozsądkiem i umiarem. Nie należy skusić się na niskie ceny , ładne kolorowe opakowania kremów i innych smarowideł na bazie orzechów. Dbając o swoje zdrowie i kondycję, nabywajmy dobrej jakości produkty, a ich spożywanie przyniesie nam wiele doznań, jak również przyczyni się do poprawy wydolności naszego organizmu oraz wpłynie na samopoczucie, witalność i zdrowie.